WYZWOLENIE EWANGELII CZ. 3. - KOBIETY PRZY PUSTYM STOLE czyli, jak wygląda miłość? „W historii zbawienia kobieta pojawia się jako pierwsza, która niesie życie. Dziś to ona niesie jego ciężar.” ~ Leonardo Boff *** Pani Jadzia całe życie gotuje „coś z niczego”. Zupę z ostatnich ziemniaków. Ciepło z jednego dotyku. Nadzieję z listy zakupów, której i tak nie zrealizuje. W niedzielę siada z tyłu kościoła i słucha o ubóstwie duchowym, chociaż jej ubóstwo nie jest metaforą. Jest rzeczywistością, bolącymi stawami, rachunkiem za gaz, córką, która nie dzwoni. Nie ma ołtarza, do którego mogłaby podejść. Ale jest stół - pusty, ale prawdziwy. I Bóg, który siada właśnie tam. *** W tradycji Kościoła to mężczyźni pisali kazania i doktryny, ale to kobiety myły stopy. To one pierwsze uwierzyły w Zmartwychwstanie, chociaż nikt ich nie cytuje na rekolekcjach. Bo ich wiara nie była „do ogłoszeń”. Ich wiara była konkretna: zanieść jedzenie, okryć dziecko, nie upaść, choć świat się wali. „Nie możesz głosić Ewangelii tym, którzy są głodni, jeśli najpierw ich nie nakarmisz.” ~ Gustavo Gutiérrez Gdy spojrzysz na kobiety przy pustym stole, nie zobaczysz cudów. Ale zobaczysz Królestwo Boże w fazie ukrytej: - wybaczenie, choć nikt nie przeprosił, - troskę, choć nikt nie podziękował, - obecność, choć wszyscy już wyszli. To jest Ewangelia - nie recytowana, lecz pieczona razem z chlebem. *** Ekonomia łaski nie działa jak świat. Świat mówi: „daj, ale miej z tego coś”. One dają, wiedząc, że nie dostaną nic. Albo prawie nic. I właśnie w tym, w tej bezinteresowności kobiecych serc, objawia się duch prawdziwej teologii. Bo to, co system (a nawet współczesny Kościół) uważa za „słabe”, Ewangelia nazywa świętym. „Miłość, która nie kosztuje, nic nie znaczy.” ~ Jon Sobrino Kobiety przy pustym stole nie są biedne tylko materialnie. Są biedne w uznaniu ich pracy. W słuchaniu. W nazwaniu ich życia ważnym. A przecież to one uczą, czym jest miłość ucieleśniona, taka, która nie nosi banerów, nie grzmi z ambony, ale trwa. Cicho. Z uporem. Z nadzieją. *** Biblia mówi: „Bóg wywyższa pokornych”. Świat mówi: „Niech pokorni się ogarną”. Kobieta, która nie została zauważona, nie przestaje kochać. Kobieta, która nie została wybrana, nadal się troszczy. Kobieta, która nie została doceniona, modli się za tych, którzy ją odrzucili. To teologia z podłogi kuchennej, gdzie leżą rozlane emocje i resztki obiadu. To mistyka połamanych paznokci i modlitwy szeptanej między „zrób pranie” a „daj Boże siłę”. „Wybawienie to nie teoria. To gest, który przywraca człowiekowi jego godność.” ~ Leonardo Boff *** W Ewangelii, Maria słucha, Marta działa. W życiu, każda kobieta musi być obiema. Ale nie dla zasługi. Dla przetrwania. I to właśnie im Kościół zawdzięcza najwięcej. Nie teologom, nie biskupom, ale kobietom, które nie miały kiedy przeczytać Katechizmu, bo wstawiały rosół. Bo to kobiety przy pustym stole są obrazem Boga, nie triumfującego, ale obecnego. Nie Boga, który mówi, ale Boga, który JEST. Cicho. Bez kamer i selfie. *** Pusty talerz nie oznacza przegranej. Czasem to znak, że wszystko już zostało rozdane i nadal zostało coś: miłość. Niektórzy ją czują w zapachu. Inni w spojrzeniu. A niektórzy, tylko wtedy, gdy ją stracą. Ale ona była. I jest. Bo jeśli jest na świecie miejsce, w którym Ewangelia żyje, choć nikt nie otwiera Biblii, to jest nim właśnie ten stół w twoim domu, przy którym kobieta usiadła ostatnia. I jeszcze zapytała: - czy… czegoś nie podać?
WYZWOLENIE EWANGELII CZ.
WYZWOLENIE EWANGELII CZ. 3. - KOBIETY PRZY PUSTYM STOLE czyli, jak wygląda miłość? „W historii zbawienia kobieta pojawia się jako pierwsza, która niesie życie. Dziś to ona niesie jego ciężar.” ~ Leonardo Boff *** Pani…

Komentarze
Nie ma jeszcze opublikowanych komentarzy.
Chcesz dołączyć do rozmowy? Zaloguj się lub załóż konto.