Wszystko, co kosztuje Cię Twój wewnętrzny spokój, jest zbyt drogie w utrzymaniu. To zdanie brzmi jak cytat z poradnika dla ludzi, którzy już trzy razy sprzedali swoje sumienie na OLX, a teraz chcą je odkupić - w wersji Premium, z darmową dostawą i filtrem wygładzającym traumy. Ale serio. Spokój to nie jest świeczka zapachowa. Nie odpala się go na pół godziny, żeby zrobić wrażenie na gościach i potem zgasić, kiedy zaczyna szczypać w oczy. Spokój to raczej stare krzesło, które może nie pasuje do żadnego wnętrza, ale jak już usiądziesz, to czujesz, że siedzisz naprawdę. Stabilnie. Bez udawania. Tyle że… żyjemy w epoce prenumeraty. Płacimy co miesiąc za wszystko: muzykę, filmy, emocje. Spokój też ktoś próbuje nam sprzedać. W kapsułce. W aplikacji. W parze z jutrzejszym webinarem: „Jak osiągnąć balans i nie oszaleć, nawet gdy twój szef to potwór, a partnerka mówi do ciebie tylko wtedy, gdy zmywarka źle załadowana”. Super. Tylko że spokój nie ma guzika „play”. On ma drzwi. I klucz. I najczęściej trzymamy go w kieszeni tych spodni, których już dawno nie zakładamy, bo ktoś nam wmówił, że są niemodne. Więc może dziś warto po prostu: - wyłączyć telefon - nie odebrać od osoby, po której zawsze boli Cię głowa - nie tłumaczyć się przed nikim, kto nigdy nie próbował Cię zrozumieć Może warto usiąść na tym starym krześle - i nie ruszać się przez chwilę. Nie wszystko, co błyszczy, leczy. Nie wszystko, co boli, trzeba znosić. Nie każda relacja, praca, idea, którą „trzeba utrzymać” jest warta tego, by płacić za nią swoim snem i oddechem. Spokój to nie luksus. To elementarz. A elementarza się nie sprzedaje. Elementarz się daje - sobie. Codziennie od nowa. I jeśli kiedykolwiek pomylisz to, co cenne, z tym, co głośne - przypomnij sobie, że serce bije ciszej niż reklamy. A bije po to, żebyś żył. A nie tylko dawał radę.
Cena wewnętrznego spokoju
Wszystko, co kosztuje Cię Twój wewnętrzny spokój, jest zbyt drogie w utrzymaniu. To zdanie brzmi jak cytat z poradnika dla ludzi, którzy już trzy razy sprzedali swoje sumienie na OLX, a teraz chcą je odkupić - w wersji…

Komentarze
Nie ma jeszcze opublikowanych komentarzy.
Chcesz dołączyć do rozmowy? Zaloguj się lub załóż konto.