Pragnienie to dziwny pies. Nie taki przywiązany do budy, co szczeka, kiedy głodny. Bardziej jak włóczęga, który co noc podchodzi pod twoje drzwi, zmieniając twarz. Raz wygląda jak awans. Raz jak seks. Czasem jak uznanie, które ojciec powinien był ci dać, ale zostawił w szufladzie, między starymi obligacjami a kluczami do piwnicy. A czasem, w te dziwniejsze dni, wygląda jak coś, czego nie umiesz nawet nazwać. Jak… prawość. Tak, to staromodne słowo, które pachnie kurzem ze świętych ksiąg i potarganym sumieniem. Słowo, które brzmi jak coś, co wybierają tylko dziwacy, prorocy i ludzie, którzy nie umieją kłamać w CV. Ale Jezus - Ten od dziwnych rzeczy - mówi coś jeszcze dziwniejszego: - Jeśli łakniesz sprawiedliwości, będziesz nasycony. Jakby to była jakaś duchowa pizza. Jakby serce mogło powiedzieć: „Dzięki, już dość” i oprzeć się o krzesło z westchnieniem. Tyle że to nie działa jak z pizzą. To działa jak z miłością. Bo widzisz, kiedy naprawdę łakniesz tego, co dobre - nie tylko dla siebie, ale dla innych, dla świata, który się krztusi własnym smogiem obojętności - wtedy nie jesteś już głodny tylko dla siebie. Twoje pragnienie staje się mostem. Między tobą a kimś, kto nie ma nic. Między tobą a Bogiem, który, o zgrozo, nadal cię słucha. Więc… czego pragniesz? Większego auta? Zrozumienia? Żeby ktoś w końcu zadzwonił? Żeby ci przebaczono? Żebyś sam umiał przebaczyć? Nie wiem. Ale wiem, że jeśli choć raz zapragniesz tego, co wieczne, możliwe, że pierwszy raz naprawdę się najesz. Do syta. Nie żołądkiem. Nie ambicją. Ale duszą, która w końcu przestaje drżeć. Na chwilę. Bo pragnienie wróci. Z inną twarzą. Zawsze wraca. Ale ty już będziesz wiedział, czym się karmić. *** „Szczęśliwi złaknieni, spragnieni sprawiedliwości, gdyż oni będą nasyceni.” Mateusza 5:6 SNP
Pragnienie to dziwny pies.
Pragnienie to dziwny pies. Nie taki przywiązany do budy, co szczeka, kiedy głodny. Bardziej jak włóczęga, który co noc podchodzi pod twoje drzwi, zmieniając twarz. Raz wygląda jak awans. Raz jak seks. Czasem jak…

Komentarze
Nie ma jeszcze opublikowanych komentarzy.
Chcesz dołączyć do rozmowy? Zaloguj się lub załóż konto.