Po śmierci Jezus z Nazaretu świat nie zatrząsł się od razu tak, jak później przedstawiały to monumentalne freski i złocone mozaiki. Nie otworzyło się niebo nad imperium, czy ucichły porty w Aleksandrii albo krzyki handlarzy oliwą w Antiochii. Na wzgórzu poza murami Jerozolimy umarł człowiek skazany przez władzę okupacyjną, kolejny prorok z prowincji, której mieszkańców rzymscy urzędnicy uważali za religijnie gorączkowych i politycznie niewygodnych. Wszystko wskazywało na to, że historia skończy się tak jak dziesiątki innych historii tamtego czasu: kilku uczniów rozpłynie się w tłumie, pamięć osłabnie, a imię nauczyciela pozostanie jedynie w ustach garstki kobiet i krewnych. Stało się jednak coś odwrotnego. Nie dlatego, że uczniowie posiadali polityczny talent albo militarną siłę. Przeciwnie. Źródła pokazują ludzi przestraszonych, zagubionych, często wzajemnie skłóconych. Chrześcijaństwo nie narodziło się z organizacyjnego geniuszu, lecz z osobliwego przekonania, że śmierć nie zakończyła historii ich mistrza. Właśnie to przeświadczenie zaczęło przesuwać granice świata bardziej skutecznie niż rzymskie legiony. Pierwsze wspólnoty nie przypominały instytucji znanej dzisiejszemu człowiekowi. Nie było bazylik, koloratki, trybunałów kościelnych ani marmurowych pałaców. Ludzie spotykali się po domach, w warsztatach rzemieślniczych, czasem przy piecach piekarni albo w portowych magazynach pachnących rybą i smołą. Czytano listy, wspominano przypowieści, dzielono chleb, spierano się o sens słów mistrza. Wiele z tych sporów miało temperaturę rodzinnych awantur, ponieważ pierwsi wyznawcy nie myśleli jeszcze kategorią „nowej religii”. Większość uważała się za część judaizmu. To właśnie tam, pośród ludzi modlących się jeszcze w świątyni jerozolimskiej, pojawiło się pytanie, które z czasem rozdzieliło całe kontynenty:

- czy człowiek spoza Izraela może wejść do wspólnoty bez przyjmowania żydowskiego prawa? Problem wydaje się współczesnemu Europejczykowi abstrakcyjny, lecz dla ludzi tamtej epoki oznaczał sprawę fundamentalną. Chodziło nie tylko o obrzezanie czy rytuały. Toczyła się walka o tożsamość. Jeśli ruch Jezusa miał pozostać jedynie jedną z żydowskich sekt, jego zasięg był ograniczony. Jeśli jednak droga została otwarta dla pogan, wszystko mogło wymknąć się dotychczasowym kategoriom. Ogromną rolę odegrał tutaj Paweł z Tarsu. Człowiek wykształcony, znający kulturę grecką, obywatel rzymski, który poruszał się między światami z łatwością budzącą podejrzliwość bardziej konserwatywnych uczniów. To on zaczął budować wspólnoty w miastach imperium, wysyłać listy, tworzyć sieci kontaktów, tłumaczyć nauczanie Jezusa ludziom wychowanym na filozofii stoickiej, misteriach i kulcie cesarza. Bez Pawła chrześcijaństwo mogłoby pozostać lokalnym ruchem religijnym w obrębie Palestyny. Dzięki niemu zaczęło przypominać organizm zdolny do przekraczania granic języka, obyczaju i pochodzenia. Warto jednak pamiętać, że nie istniała jeszcze jedna doktryna ani jednolita administracja. Wspólnota w Koryncie miała inne problemy niż grupa wiernych w Efezie. Jedni spierali się o ascetyzm, inni o seksualność, jeszcze inni o relacje z władzą. Niektóre zgromadzenia przeżywały mistyczne uniesienia przypominające religijny trans, podczas gdy inne próbowały uporządkować liturgię i stworzyć bardziej stabilne struktury. W listach Pawła widać zresztą coś niezwykle ludzkiego: zmęczenie, irytację, czasem nawet bezradność wobec chaosu młodych wspólnot. Dzisiejszy obraz chrześcijaństwa bywa projektowany wstecz, jakby od początku istniał papież, katechizm i gotowy system. Tymczasem pierwsze stulecia przypominały raczej wielką debatę prowadzoną od Egiptu po Syrię. W różnych częściach świata rozwijały się odmienne tradycje. Aleksandria stała się centrum intelektualnym, gdzie chrześcijaństwo spotkało się z filozofią platońską. Antiochia zachowała bardziej semicki, historyczny sposób myślenia o Jezusie. Jerozolima długo próbowała utrzymać związek z judaizmem. Na wschodzie rozwijały się wspólnoty syryjskie, których duchowość była surowa, poetycka i pełna mistyki pustyni. Rzym również był jednym z tych centrów, choć początkowo wcale nie dominował tak wyraźnie, jak później przedstawiała to zachodnia historiografia. Jego znaczenie rosło stopniowo, niemal organicznie. Stolica imperium posiadała ogromny autorytet polityczny, finansowy i symboliczny. Dodatkowo istniała tradycja mówiąca, że właśnie tam zginęli Piotr Apostoł i Paweł z Tarsu. To działało na wyobraźnię wiernych bardziej niż najbardziej subtelne traktaty teologiczne. Kościół rzymski zaczął pomagać innym wspólnotom, mediować w sporach, przesyłać pieniądze podczas klęsk i prześladowań gdyż był bogaty. Z czasem biskup Rzymu stał się figurą arbitra. Nie był jeszcze monarchą chrześcijaństwa, lecz kimś w rodzaju starszego rozjemcy, do którego zwracano się w momentach kryzysu. W praktyce oznaczało to wzrost wpływów. Wschód patrzył jednak na tę sytuację inaczej niż Zachód. Patriarchowie Konstantynopola, Aleksandrii czy Antiochii uznawali honorowe pierwszeństwo Rzymu, ale nie wyobrażali sobie podporządkowania całego chrześcijaństwa jednej stolicy. W ich myśleniu Kościół przypominał bardziej rodzinę wielkich ośrodków niż piramidę z jednym centrum dowodzenia. Spory narastały przez wieki i często miały podłoże bardziej polityczne niż duchowe. Cesarze ingerowali w sobory, patriarsze stolice rywalizowały o wpływy, język grecki zderzał się z łaciną, a różnice kulturowe zaczynały przypominać pęknięcie tektoniczne. Człowiek żyjący w syryjskim klasztorze myślał o wierze inaczej niż duchowny wychowany w administracyjnej mentalności Rzymu. W tym samym czasie rozwijały się Kościoły, które praktycznie funkcjonowały poza wpływem Zachodu. Tradycja związana z Tomaszem Apostołem zapuściła korzenie w Indiach. Tak budowały się odrębne struktury, duchowości i administracje. Chrześcijanie malabarscy przez stulecia żyli własnym rytmem, zachowując liturgię syryjską i lokalne zwyczaje. Dla nich Rzym był odległym miastem na krańcu świata, a nie centrum duchowego wszechświata. Podobnie rozwijał się Kościół Asyryjski Wschodu, który rozprzestrzenił się przez Persję aż do Chin. To jedna z najbardziej niedocenianych historii chrześcijaństwa. Europejczycy często wyobrażają sobie, że religia Jezusa rozszerzała się wyłącznie przez Rzym i późniejszą Europę, tymczasem syryjscy misjonarze docierali do Azji Środkowej, Mongolii i Chin wiele wieków przed nowożytnymi misjami zachodnimi. Równie niezależną drogą podążył Kościół w Armenii, który bardzo wcześnie przyjął chrześcijaństwo jako religię państwową. Ormianie rozwijali własną duchowość, alfabet i własne rozumienie tradycji apostolskiej. Nie czuli się prowincją Rzymu. Później przyszły wielkie sobory i jeszcze większe podziały. Sobór Chalcedoński miał uporządkować naukę o naturze Chrystusa, lecz w praktyce pogłębił rozproszenie i dodatkowo sprowokował rozłam. Kościoły koptyjskie, syryjskie i ormiańskie odrzuciły część ustaleń soborowych. Każda strona uważała, że broni prawdy. W rzeczywistości często ścierały się nie tylko idee, lecz także ambicje imperiów, duchownych i odmienne zwyczajowo cywilizacje. Z perspektywy współczesności szczególnie interesujące jest to, że dogmat o nieomylności papieża pojawił się bardzo późno. Sobór Watykański I formalnie ogłosił zasadę, według której papież, przemawiając „ex cathedra” w sprawach wiary i moralności, jest chroniony przed błędem. Dla Kościołów wschodnich była to niemal niepojęta koncentracja władzy duchowej w jednej osobie. Warto zrozumieć, że przez pierwsze tysiąc lat chrześcijaństwa nawet wielu świętych i biskupów Zachodu nie myślało o papiestwie w sposób później przyjęty przez nowoczesny katolicyzm. Idea rozwijała się powoli, pod wpływem historii, upadku cesarstwa zachodniego, wzrostu znaczenia Rzymu oraz potrzeby utrzymania jedności w rozległym świecie łacińskim. Im bardziej rozpadało się cesarstwo, tym silniejszy stawał się Kościół rzymski. W pewnym sensie papiestwo przejęło część funkcji opuszczonych przez politykę. Gdy administracja cesarska traciła kontrolę nad prowincjami, biskupi organizowali pomoc, negocjowali z barbarzyńcami, prowadzili szkoły, przechowywali dokumenty. Rzym zaczął przypominać duchowe centrum Zachodu również dlatego, że niewiele innych struktur przetrwało chaos epoki. Historia chrześcijaństwa okazuje się więc mniej uporządkowana, niż chcą tego zarówno apologeci, jak i przeciwnicy religii. Nie było jednej linii prowadzącej od Galilei prosto do Watykanu. Istniały setki dróg, sporów, lokalnych tradycji i duchowych języków. Część z nich zniknęła pod naporem historii, inne zostały uznane za heretyckie, jeszcze inne przetrwały do dziś na marginesach współczesnego świata. A jednak coś zaskakującego łączyło te rozproszone wspólnoty. Nie prawo kanoniczne, polityczna dyscyplina, czy nawet nie jednolita teologia, lecz pamięć o człowieku, który mówił o królestwie niepodobnym do cesarstw ziemi. To właśnie wokół tej pamięci budowano wspólnoty w piwnicach Rzymu, na pustyniach Egiptu, w syryjskich klasztorach, indyjskich portach i armeńskich górach niezależnie od rzymskich kościelnych instytucji. Paradoks polega na tym, że ruch rozpoczęty przez ludzi bez wpływów, pieniędzy i armii stworzył cywilizację zdolną przetrwać cesarstwa, wojny, schizmy i własne błędy. Chrześcijaństwo rosło nie dlatego, że było jednolite, ale że potrafiło wchłaniać różne kultury, języki i sposoby myślenia. Dopiero później przyszła potrzeba uporządkowania tego ogromnego organizmu, a wraz z nią walka o władzę, autorytet i definicję prawowierności. Może właśnie dlatego pierwsze wieki tej historii wydają się bardziej ludzkie niż późniejsze epoki pełne ceremoniału. Widać w nich ludzi szukających drogi po omacku, próbujących ocalić pamięć o nauczycielu, którego nie potrafili zapomnieć. Nie przypominali jeszcze urzędników wielkiej instytucji. Byli raczej wędrowcami niosącymi opowieść przez świat, który początkowo uważał ich za dziwaków, później za zagrożenie, a ostatecznie za fundament nowej cywilizacji. *** Spór o Piotra Apostoła jest w gruncie rzeczy sporem o to, czym miał być Kościół. Czy wspólnotą opartą na jednym centrum władzy, czy raczej siecią równorzędnych Kościołów połączonych wspólną wiarą i pamięcią o Chrystusie. Dlatego kwestia „pierwszego papieża” nie jest wyłącznie historyczna. Ona dotyka samej konstrukcji chrześcijaństwa. Punktem wyjścia dla katolickiej koncepcji prymatu Piotra są przede wszystkim słowa z Ewangelii Mateusza: „Ty jesteś Piotr [Petros], i na tej Skale [petra] zbuduję mój Kościół. Tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” (Mt 16,18- 19) Dla katolicyzmu jest to moment ustanowienia szczególnej roli Piotra. Klucze oznaczają władzę duchową, a „wiązanie i rozwiązywanie” interpretowane jest jako autorytet nauczycielski, dyscyplinarny i pasterski. Późniejsza teologia rzymska uznała, że ta szczególna misja przechodzi na następców Piotra, czyli biskupów Rzym. Argumenty katolickie są dość spójne wewnętrznie. Po pierwsze, Piotr rzeczywiście bardzo często występuje w Ewangeliach jako pierwszy spośród apostołów. To on mówi najczęściej, bywa impulsywny, reprezentuje grupę. W Dziejach Apostolskich również odgrywa ogromną rolę: przemawia podczas Pięćdziesiątnicy, rozstrzyga pierwsze kryzysy, otwiera wspólnotę na pogan poprzez spotkanie z Korneliuszem. Po drugie, istnieje bardzo stara tradycja mówiąca, że Piotr zakończył życie w Rzym i tam przewodził miejscowej wspólnocie. Już Ireneusz z Lyonu w II wieku podkreśla szczególne znaczenie Kościoła rzymskiego związanego z Piotrem i Pawłem. Po trzecie, katolicy wskazują, że już bardzo wcześnie inne wspólnoty zwracały się do Rzymu w sporach. List Klemensa Rzymskiego do Koryntian pod koniec I wieku jest dla nich dowodem, że Kościół rzymski miał poczucie odpowiedzialności za jedność szerszą niż własna diecezja. Ale argumenty przeciwne również są mocne i historycznie poważne. Kościoły prawosławne oraz wielu historyków zwraca uwagę, że Jezus nie powiedział wprost: „ustanawiam urząd papieża”. Mówił do Piotra, lecz później podobną władzę „wiązania i rozwiązywania” otrzymują także inni uczniowie: „Cokolwiek zwiążecie na ziemi…” (Mt 18,18) To bardzo ważne, ponieważ sugeruje bardziej kolegialny model władzy apostolskiej. Dodatkowo w Nowym Testamencie nie widać jeszcze papieskiej monarchii. Na tzw. soborze jerozolimskim w Dz 15 Piotr zabiera głos, ale końcowe rozstrzygnięcie formułuje Jakub Sprawiedliwy, lider wspólnoty jerozolimskiej. Dla przeciwników późniejszego modelu papieskiego to bardzo istotny argument: Piotr jest ważny, lecz nie działa jak absolutny zwierzchnik. Równie ciekawy jest konflikt między Piotrem a Paweł z Tarsu opisany w Liście do Galatów. Paweł otwarcie krytykuje Piotra za chwiejność wobec pogan. Trudno pogodzić taki obraz z późniejszym wyobrażeniem niekwestionowanego monarchy duchowego. Prawosławie przyjmuje więc inną interpretację. Piotr jest: * „pierwszy wśród równych”, * symbolem jedności, * najważniejszym apostołem honorowo, ale nie źródłem absolutnej jurysdykcji nad całym chrześcijaństwem. To dlatego patriarchowie Wschodu przez wieki uznawali honorowy prymat Rzymu, lecz odrzucali ideę pełnej władzy papieża nad wszystkimi Kościołami. Dochodzi jeszcze kwestia samego słowa „skała”. Katoliccy teologowie podkreślają grę słów: * Petros - Piotr, * petra - skała. Dla nich Jezus jasno utożsamia Piotra z fundamentem wspólnoty. Część protestantów odpowiada jednak, że „skałą” jest raczej wiara Piotra albo wyznanie: „Ty jesteś Mesjasz”. Nie sam człowiek. Spór trwa od wieków i prawdopodobnie nigdy nie zostanie ostatecznie rozstrzygnięty historycznie, ponieważ źródła z I wieku są zbyt skąpe, by udowodnić nowoczesny model papiestwa albo całkowicie go wykluczyć. Najuczciwiej można chyba powiedzieć tak: Historyczny Piotr był postacią centralną dla pierwszego chrześcijaństwa. Miał ogromny autorytet i szczególną rolę. Rzym bardzo wcześnie zaczął budować swoją pozycję wokół pamięci o nim. Natomiast pełna doktryna papieskiego prymatu i nieomylności rozwijała się stopniowo przez wiele stuleci, pod wpływem teologii, polityki, sporów i historii imperium. Dlatego dla katolika papież jest następcą Piotra w sensie duchowym i jurysdykcyjnym. Dla prawosławnego, biskup Rzymu może być następcą Piotra honorowo, ale nie właścicielem całego chrześcijaństwa. A dla części protestantów sama idea papiestwa jest późniejszą konstrukcją, której nie da się wprost wyprowadzić z Ewangelii. *** W pierwszych wiekach chrześcijaństwa biskup Rzym nie był jeszcze monarchą całego Kościoła a jednym z wielu. Funkcjonował raczej jako jeden z najważniejszych patriarchów świata chrześcijańskiego. Sam tytuł „papież” długo nie był zarezerwowany wyłącznie dla Rzymu, używano go także wobec innych biskupów, szczególnie w Aleksandrii. Dlatego kalendarium trzeba czytać równolegle: z jednej strony rozwija się linia biskupów Rzymu, z drugiej istnieją patriarchowie i Kościoły, które zachowały niezależność (to nie była schizma, bo nigdy należały do rzymskich struktur) albo te, które później zerwały jedność z Rzymem - tak, to była schizma, czyli odłączenie. *** I WIEK - CZAS APOSTOŁÓW ok. 30-64/67 Piotr Apostoł Tradycja katolicka uważa go za pierwszego biskupa Rzymu, choć historycznie wyglądało to dużo mniej formalnie niż późniejsze papiestwo. W tym czasie Kościół był jeszcze siecią wspólnot domowych. Równolegle: * Jakub Sprawiedliwy przewodzi wspólnocie w Jerozolima * Marek Ewangelista zakłada tradycję Kościoła aleksandryjskiego * Tomasz Apostoł według tradycji działa w Indie * Andrzej Apostoł związany jest z Bizancjum i terenami greckimi Nie istnieje jeszcze centralna organizacja chrześcijaństwa. II WIEK - POWOLNY WZROST RZYMU ok. 88-99 Klemens Rzymski Jeden z pierwszych biskupów Rzymu mających realny wpływ poza własnym miastem. Pisze list do wspólnoty w Korynt, próbując załagodzić konflikt. To ważny moment: Rzym zaczyna pełnić funkcję mediatora. Równolegle: * rozwijają się silne Kościoły w Antiochii i Aleksandrii * Ignacy Antiocheński buduje autorytet Antiochii * Kościoły syryjskie rozwijają własną liturgię i teologię. Rzym ma prestiż, ale nie sprawuje jeszcze pełnej jurysdykcji nad innymi. III WIEK - KSZTAŁTUJĄ SIĘ PATRIARCHATY 189-199 Wiktor I Próbuje narzucić wszystkim Kościołom zachodnim i części wschodnich jednolitą datę Wielkanocy. Wschód reaguje chłodno. To pierwszy wyraźny konflikt o zakres władzy Rzymu. Równolegle: * Patriarchowie Aleksandrii i Antiochii odrzucają część rzymskich nacisków * rozwijają się niezależne wspólnoty perskie poza granicami imperium IV WIEK - CHRZEŚCIJAŃSTWO STAJE SIĘ RELIGIĄ IMPERIUM 313 Edykt Mediolański Konstantyn Wielki legalizuje chrześcijaństwo. Kościół wychodzi z katakumb i zaczyna tworzyć strukturę przypominającą administrację cesarską. 325 Sobór Nicejski I Powstaje model wielkich patriarchatów: * Rzym * Aleksandria * Antiochia * później Konstantynopol * i Jerozolima Rzym posiada honorowe pierwszeństwo, ale nie absolutną władzę. V WIEK - RZYM ZACZYNA MÓWIĆ JĘZYKIEM PRYMATU 440-461 Leon I Wielki Pierwszy naprawdę potężny papież. Buduje teologię prymatu Piotra: „Piotr przemawia przez Leona”. To fundament późniejszego papiestwa. Równolegle: 451 Sobór Chalcedoński Dochodzi do wielkiego rozłamu. Nie podporządkowują się: * Kościół koptyjski * Kościół ormiański * część Kościołów syryjskich Powstają trwałe tradycje niezależne od Rzymu. VI-VIII WIEK - POWSTAJĄ ODRĘBNE ŚWIATY CHRZEŚCIJAŃSTWA Rzym: papieże coraz bardziej przejmują rolę polityczną po upadku cesarstwa zachodniego. Wschód: Patriarchowie Konstantynopola uważają się za równych Rzymowi. Persja i Azja: Kościół Asyryjski Wschodu rozwija się całkowicie niezależnie. Jego patriarchowie wysyłają misjonarzy aż do Chin. 1054 - WIELKA SCHIZMA Wielka Schizma Wschodnia Rozpad jedności między: * Rzymem * a Kościołem wschodnim Po stronie Rzymu: Leon IX Po stronie Wschodu: Michał I Cerulariusz Od tej chwili: * Kościół katolicki rozwija model papieski * prawosławie zachowuje model kolegialny patriarchów ŚREDNIOWIECZE - PAPIEŻ JAKO MONARCHA 1073-1085 Grzegorz VII Rozwija ideę nadrzędności papieża nad świeckimi władcami. Papiestwo zaczyna przypominać monarchię duchową i świecką w jednym. 1198-1216 Innocenty III Szczyt średniowiecznej potęgi papiestwa. Papież ingeruje w politykę całej Europy. KOŚCIOŁY NIEZALEŻNE RÓWNOLEGLE Kościół Koptyjski Patriarchowie Aleksandrii zachowują własną sukcesję apostolską. Apostolski Kościół Ormiański Własny katolikos i własna tradycja. Kościół Etiopski Rozwija się poza wpływem Zachodu. Kościół Asyryjski Wschodu Nie uznaje ani Rzymu, ani Bizancjum. XIX WIEK - DOGMAT O NIEOMYLNOŚCI 1869-1870 Sobór Watykański I Pius IX Ogłoszenie dogmatu o nieomylności papieża. Dla Kościołów wschodnich to symbol ostatecznego odejścia Rzymu od dawnego modelu kolegialnego. WSPÓŁCZESNOŚĆ Dzisiaj istnieją równolegle: * Kościół Katolicki - z papieżem jako głową * Kościół Prawosławny - wspólnota niezależnych patriarchatów * Kościoły „orientalne”: * koptyjski * ormiański * syryjski * etiopski * Kościoły apostolskie Wschodu * Mnóstwo i innych I wszystkie one, co fascynujące twierdzą, że zachowały autentyczną sukcesję apostolską. To właśnie dlatego historia chrześcijaństwa bardziej przypomina stare drzewo o wielu potężnych konarach niż pojedynczą linię prowadzącą wyłącznie do Watykanu. *** Jak wybierano papieży: kalendarium ewolucji wyboru biskupa Rzymu Historia wyboru papieży wygląda dużo mniej mistycznie, niż pokazują filmy z białym dymem i łacińskimi formułami. Przez pierwsze stulecia nie istniało konklawe, kardynałowie ani zamknięcie elektorów w kaplicy. Były za to tłumy, wpływy cesarzy, uliczne bójki, przekupstwo, naciski rodów arystokratycznych, a czasem zwyczajny chaos. I-III WIEK „Papieża” wybiera lud Rzymu i duchowieństwo ok. I-III wieku Biskupa Rzymu wybierali: * miejscowi prezbiterzy, * diakoni, * oraz lud chrześcijański miasta. Model przypominał bardziej aklamację niż późniejsze głosowanie. Często wybierano człowieka cieszącego się autorytetem duchowym albo organizacyjnym. Wspólnota wołała jego imię, duchowieństwo zatwierdzało wybór. Nie istniał jeszcze urząd „papieża” w nowoczesnym sensie. III WIEK Pierwsze wielkie konflikty wyborcze 251 Po wyborze Korneliusza dochodzi do rozłamu. Część duchownych wybiera konkurencyjnego biskupa: Nowacjana. To pokazuje, że już wtedy wybory były polityczne i ideologiczne. Od tej chwili historia chrześcijaństwa zna: * papieży, * antypapieży, * podwójne elekcje, * a czasem nawet trzech „prawdziwych” biskupów Rzymu jednocześnie. IV WIEK Cesarze zaczynają wpływać na wybory. Po legalizacji chrześcijaństwa przez: Konstantyna Wielkiego, wybór biskupa Rzymu staje się sprawą państwową. 366 Po wyborze: Damazyna I, dochodzi do regularnych walk ulicznych między frakcjami. Źródła opisują dziesiątki zabitych w bazylikach. Rzym zaczyna rozumieć, że urząd biskupa oznacza również władzę polityczną. VI-VIII WIEK Cesarz zatwierdza wybór Po upadku cesarstwa zachodniego wpływy przejmuje: Konstantynopol. Wielu papieży musi uzyskać zgodę cesarza bizantyjskiego. Czasem nowo wybrany biskup Rzymu czeka miesiącami na zatwierdzenie. VIII-X WIEK Rody arystokratyczne przejmują papiestwo. To jeden z najbardziej brutalnych okresów historii Kościoła. Rzymskie rody: * kupują wpływy, * wymuszają wybory, * obalają papieży, * osadzają własnych kandydatów. Papiestwo przypomina czasem mafię odzianą w liturgiczne szaty. 1059 - PRZEŁOM Mikołaj II. Wydaje dekret: In Nomine Domini. Od tej chwili główną rolę w wyborze papieża mają: * kardynałowie-biskupi. To początek systemu kardynalskiego. Lud Rzymu traci realny wpływ. XII WIEK Narodziny konklawe. Wybory nadal bywają katastrofalnie długie. 1268-1271 Po śmierci: Klemensa IV kardynałowie nie mogą wybrać następcy przez niemal trzy lata. Mieszkańcy miasta: * zamykają elektorów, * ograniczają jedzenie, * częściowo rozbierają dach budynku. Chodziło o zmuszenie ich do decyzji. Tak rodzi się: konklawe, od łacińskiego: „cum clave”

- „pod kluczem”. 1274 Oficjalne ustanowienie konklawe. Grzegorz X, II Sobór Lyoński, formalizuje zasady zamknięcia kardynałów podczas wyboru. Od tej chwili wybory mają być: * odizolowane, * szybsze, * mniej podatne na naciski zewnętrzne. Oczywiście praktyka jeszcze długo rozmijała się z ideałem. XIV-XV WIEK Schizma Zachodnia 1378-1417 Katastrofa dla autorytetu papiestwa. Jednocześnie istnieją: * papież w Rzymie, * papież w Awinionie, * a później nawet trzeci pretendent. Europa dzieli się politycznie. Królestwa wybierają „swojego” papieża. XVI WIEK Reformacja i zaostrzenie procedur. Reformacja Kościół zaczyna bardziej pilnować procedur wyborczych. Buduje się „tajność” i dyscyplina konklawe. 1621-1622 Tajne głosowanie Grzegorz XV wprowadza: * pisemne karty wyborcze, * bardziej formalne procedury, * obowiązek tajnego głosowania. To fundament współczesnego systemu. XIX WIEK Koniec wpływu monarchów. Przez stulecia katoliccy królowie mogli blokować kandydatów. Nazywano to: „jus exclusivae”

- prawem veta. 1903 Cesarz Austrii blokuje wybór kardynała Rampolli. Nowy papież: Pius X zakazuje świeckim władcom ingerowania w konklawe. XX WIEK Nowoczesne konklawe Paweł VI ogranicza liczbę elektorów i wiek głosujących kardynałów. Jan Paweł II doprecyzowuje procedury w konstytucji: Universi Dominici Gregis XXI WIEK Współczesny wybór papieża Dzisiaj: * głosują kardynałowie poniżej 80-go roku życia, * są zamknięci w Watykanie, * nie mają kontaktu ze światem, * potrzebna jest większość 2/3 głosów. Po wyborze kandydat słyszy pytanie: „Acceptasne electionem?” „Czy przyjmujesz wybór?” Jeśli odpowie: „Accepto” staje się papieżem. Potem wybiera imię. Następnie pojawia się słynne: „Habemus Papam”. *** Paradoks historii Urząd, który dziś kojarzy się z monumentalną ciągłością i niezmiennością, przez pierwsze wieki był areną: * sporów, * wpływów politycznych, * rodzinnych układów, * cesarskich nacisków, * a czasem zwyczajnego chaosu. Konklawe nie narodziło się z romantycznej liturgii, lecz z desperackiej potrzeby okiełznania ludzkiej ambicji. *** Źródła: Źródła biblijne i wczesnochrześcijańskie Biblia Tysiąclecia, wyd. V, Pallottinum, Poznań 2003. Szczególnie: Dz 1-15; Ga 1-2; 1 Kor; Rz; Ef. Klemens Rzymski, List do Koryntian, w: Pierwsi świadkowie. Pisma Ojców Apostolskich, tłum. A. Świderkówna, Wydawnictwo M, Kraków 1998. Tekst ten jest istotny dla pokazania wczesnej interwencji Kościoła rzymskiego w sprawy wspólnoty korynckiej.  Ignacy Antiocheński, Listy, w: Pierwsi świadkowie. Pisma Ojców Apostolskich, tłum. A. Świderkówna, Wydawnictwo M, Kraków 1998. Euzebiusz z Cezarei, Historia kościelna, tłum. A. Lisiecki, Wydawnictwo WAM, Kraków 1993. Ireneusz z Lyonu, Adversus haereses / Przeciw herezjom, szczególnie księga III, dotycząca sukcesji apostolskiej i autorytetu Kościoła rzymskiego. Tertulian, Preskrypcja przeciw heretykom, w: Wybór pism, tłum. W. Myszor, ATK, Warszawa 1983. Sobory, dokumenty i teksty kościelne Kanony Soboru Nicejskiego I / First Council of Nicaea, 325. Szczególnie kanon 6, który pokazuje istnienie dawnych zwyczajów jurysdykcyjnych Rzymu, Aleksandrii i Antiochii, bez jeszcze późniejszego modelu papieskiej monarchii.  Dokumenty Soborów Powszechnych, t. I: Nicea I, Konstantynopol I, Efez, Chalcedon, oprac. A. Baron, H. Pietras, Wydawnictwo WAM, Kraków 2001. Leon Wielki, Listy, szczególnie Tomus ad Flavianum, ważny dla rozumienia roli Rzymu w sporach chrystologicznych V wieku. Pastor aeternus. Pierwsza konstytucja dogmatyczna o Kościele Chrystusowym, Sobór Watykański I, 1870. Dokument definiujący katolicką naukę o prymacie jurysdykcyjnym i nieomylności papieża.  Jan Paweł II, Universi Dominici Gregis, 1996. Konstytucja apostolska regulująca wakat Stolicy Apostolskiej i wybór papieża we współczesnym konklawe.  Grzegorz X, Ubi periculum, 1274. Dokument ustanawiający zasady konklawe po przedłużających się wyborach papieskich. Mikołaj II, In Nomine Domini, 1059. Dekret reformujący wybór papieża i powierzający zasadniczą rolę kardynałom-biskupom. Grzegorz XV, Aeterni Patris Filius, 1621, oraz Decet Romanum Pontificem, 1622. Dokumenty porządkujące procedurę tajnego głosowania w wyborze papieża. Opracowania historyczne Henry Chadwick, The Early Church, Penguin Books, London 1993. Diarmaid MacCulloch, A History of Christianity: The First Three Thousand Years, Penguin Books, London 2010. Jaroslav Pelikan, The Christian Tradition. A History of the Development of Doctrine, t. I: The Emergence of the Catholic Tradition (100-600), University of Chicago Press, Chicago 1971. W.H.C. Frend, The Rise of Christianity, Fortress Press, Philadelphia 1984. Robert Louis Wilken, The First Thousand Years: A Global History of Christianity, Yale University Press, New Haven 2012. Peter Brown, The Rise of Western Christendom: Triumph and Diversity, A.D. 200-1000, Wiley-Blackwell, Oxford 2013. Raymond E. Brown, The Churches the Apostles Left Behind, Paulist Press, New York 1984. James D.G. Dunn, Beginning from Jerusalem, Eerdmans, Grand Rapids 2009. Larry W. Hurtado, Lord Jesus Christ: Devotion to Jesus in Earliest Christianity, Eerdmans, Grand Rapids 2003. Bart D. Ehrman, Lost Christianities: The Battles for Scripture and the Faiths We Never Knew, Oxford University Press, Oxford 2003. Kościoły wschodnie, orientalne i niezależne tradycje apostolskie Sebastian P. Brock, The Syriac Fathers on Prayer and the Spiritual Life, Cistercian Publications, Kalamazoo 1987. Sebastian P. Brock, An Introduction to Syriac Studies, Gorgias Press, Piscataway 2006. Wilhelm Baum, Dietmar W. Winkler, The Church of the East: A Concise History, RoutledgeCurzon, London-New York 2003. Aziz S. Atiya, A History of Eastern Christianity, University of Notre Dame Press, Notre Dame 1968. John Meyendorff, Imperial Unity and Christian Divisions: The Church 450-680 A.D., St Vladimir’s Seminary Press, Crestwood 1989. Kallistos Ware, The Orthodox Church, Penguin Books, London 1997. V.C. Samuel, The Council of Chalcedon Re-Examined, Senate of Serampore College, Madras 1977. A. Vööbus, History of Asceticism in the Syrian Orient, CSCO, Louvain 1958-1988. Historia papiestwa i wyboru papieży Eamon Duffy, Saints and Sinners: A History of the Popes, Yale University Press, New Haven 2014. J.N.D. Kelly, The Oxford Dictionary of Popes, Oxford University Press, Oxford 2010. John W. O’Malley, A History of the Popes: From Peter to the Present, Sheed & Ward, Lanham 2010. Klaus Schatz, Papal Primacy: From Its Origins to the Present, Liturgical Press, Collegeville 1996. Francis Dvornik, Byzantium and the Roman Primacy, Fordham University Press, New York 1966. Frederic J. Baumgartner, Behind Locked Doors: A History of the Papal Elections, Palgrave Macmillan, New York 2003. Agostino Paravicini Bagliani, The Pope’s Body, University of Chicago Press, Chicago 2000.