Nasz Godny Zaufania Bóg ~ czyli jak nie dostać w ryj od życia i nie stracić przy tym wiary Może to właśnie dziś. Może dziś miało się wydarzyć to coś, co miało Ci wszystko wyjaśnić. Ale nie wydarzyło się. Zamiast tego wstałeś, kawa była za gorzka, wiadomość od niej (od niego) brzmiała: „muszę się skupić na sobie”, a lustro jak zwykle nie miało filtra. I wtedy przypominasz sobie ten wers: „Wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga.” Brzmi pięknie. Brzmi jak coś, co można by wydrukować na magnesie i przyczepić do lodówki zaraz obok rachunku za gaz. Ale prawda jest taka, że w praktyce to często oznacza: „Nie masz pojęcia, co się dzieje, i długo nie będziesz mieć”. Tak, być może: - straciłeś dom, - ktoś, komu ufałeś, okazał się człowiekiem tylko z twarzy, - próbowałeś być dobrym, a zostałeś zredukowany do złamanego loginu i kilku wspomnień. Może wierzysz, a może właśnie dlatego cię boli. Ale to nie znaczy, że to koniec. To znaczy, że jesteś w środku czegoś. A środek to najgorsze miejsce - bo nic nie widać. Ale właśnie tam - według wszelkiego mistycznego doświadczenia, biblijnych opowieści i zwykłych ludzi o czystym sercu - najczęściej ukrywa się Bóg. Nie jak superbohater, który wjeżdża z fajerwerkami. Raczej jak ktoś, kto siada obok i nie mówi nic, tylko wyciąga rękę i trzyma Cię przez noc. Nie zmienia świata - zmienia Twoje spojrzenie. Nie tłumaczy - to by było za łatwe. Nie rekompensuje - nie jesteś w sklepie. Ale używa. Nawet bólu. Nawet wstydu. Nawet porażki. A może szczególnie tego. Bo najpiękniejsze rzeczy nie wyrastają na marmurze Wyrastają z popiołu. Można się z tym nie zgadzać. Można próbować coś przyspieszyć. Ale wcześniej czy później i tak trafisz na Tego, który patrzy inaczej. Który nie rezygnuje. Który nigdy nie miał Cię tylko wtedy, gdy byłeś silny. Nie musisz rozumieć. Wystarczy, że wytrwasz jeszcze jeden dzień. I jeszcze jeden. A potem zdziwisz się, gdy któregoś dnia spojrzysz wstecz i powiesz: „O mój Boże… to wszystko miało sens”. Bo miało. I On też ma. Nawet jeśli czasem wygląda, jakby przysnął. Zaufaj Mu. Nie bo dlatego, że wszystko będzie dobrze. Ale dlatego, że z Nim nawet to, co się nie udało - może być częścią czegoś większego. Czegoś, co ma znaczenie. Czegoś, co cię… ocali. *** „A wiemy, że wszystko współdziała dla dobra tych, którzy miłują Boga, to jest tych, którzy są powołani według postanowienia Boga.” Rzymian 8:28 UBG
Nasz godny zaufania Bóg
Nasz Godny Zaufania Bóg ~ czyli jak nie dostać w ryj od życia i nie stracić przy tym wiary Może to właśnie dziś. Może dziś miało się wydarzyć to coś, co miało Ci wszystko wyjaśnić. Ale nie wydarzyło się. Zamiast tego…

Komentarze
Nie ma jeszcze opublikowanych komentarzy.
Chcesz dołączyć do rozmowy? Zaloguj się lub załóż konto.