Jak wielka jest twoja odwaga w modlitwie? Czy modlisz się o zdrowie, o pokój, o miłość, o powrót kogoś, kto odszedł? Czy w ogóle jeszcze się modlisz, czy tylko wzdychasz do sufitu? Apostoł Paweł nie pisze o skromnych prośbach. Pisze o tym, co przekracza ludzką wyobraźnię. O tym, że Bóg może uczynić niezmiernie więcej - więcej niż prosimy, więcej niż myślimy, więcej niż jesteśmy w stanie zrozumieć. To nie jest obietnica taniego pocieszenia. To jest obietnica Boga, który zna trzewia ludzkiej duszy. Tego samego Boga, którego Hiob oskarżał z prochu, a potem poznał - nie przez słowa, ale przez doświadczenie. „Dotąd cię znałem ze słyszenia, lecz teraz moje oko cię ujrzało” (Hioba 42:5). Bo tylko ten, kto przeszedł przez ciemność, wie, czym jest światło. Twój Bóg nie jest z katalogu życzeń. On nie spełnia marzeń według schematu. On je przekracza. Tyle że często po drodze łamie nasze wyobrażenia. Tomasz Merton napisał: „Bóg zaczyna działać, kiedy kończy się twój plan”. Bo to, co ty myślisz, że jest szczytem - dla Niego bywa dopiero progiem. Więc może modlisz się dziś o powrót kogoś, kto już nie wróci. Może prosisz o miłość, która nie jest ci dana. Może pytasz o sens, kiedy wszystko się wali. Może błagasz, a niebo milczy. Ale w tym milczeniu Bóg nadal działa. Nie na twoich warunkach. Na swoich. I Jego „nie” jest często początkiem większego „tak”. W „Listach do młodego poety” Rainer Maria Rilke pisał: „Bądź cierpliwy wobec wszystkiego, co nierozwiązane w twoim sercu. I spróbuj kochać same pytania”. A to oznacza: zaufaj. Zaufaj, że Bóg nie jest Bogiem półśrodków. On nie przychodzi tylko po to, by ci ulżyć. On przychodzi, by cię odrodzić. - Znasz swoje ukryte marzenia? Boisz się marzyć? On je zna twoje pragnienia głębiej. Znasz swój ból? On go przenika światłem. Znasz swoją pustkę? On może uczynić z niej źródło. Dlatego dziś nie proś o mniej, niż jesteś w stanie unieść. Nie proś tylko o to, co realne. Nie ograniczaj Boga do tego, co rozumiesz. On może więcej. Nie dlatego, że to ci się należy. Ale dlatego, że cię kocha. I ta miłość nie zna miary. Bądź… maksymalny! „Teraz temu, który według mocy działającej w nas może uczynić niezmiernie więcej ponad to wszystko, o co prosimy lub o czym myślimy - Jemu chwała…” (Efezjan 3:20) Wstań. Otwórz serce. I daj się zaskoczyć.