Czy rozwodnicy będą zbawieni? Ci, co ponownie założyli rodziny? To zależy, do którego należą kościoła! Zaraz, zaraz. Chwila. Nie biegnij do proboszcza z aktem apostazji. Usiądź i weź do ręki Biblię. Bo pytanie o rozwód i zbawienie nie jest pytaniem o formularze, lecz o historię miłości, o jej kruchość i o Boga, który wchodzi w nasze rany. Biblia nie jest kodeksem, to księga spotkania. I jeśli ją otworzysz, zobaczysz, że historia małżeństwa i rozwodu ciągnie się od samego początku. Na pierwszej stronicy Eden. „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem” (Rdz 2,24). Ideał jest prosty: jedność, miłość, przymierze. Potem przychodzi życie i kompromisy. W Prawie Mojżesza pojawia się list rozwodowy: „Jeśli mężczyzna pojmie kobietę i poślubi ją, a ona nie znajdzie już jego upodobania, bo znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go i odeśle od siebie…” (Pwt 24,1-4). To nie raj, tylko regulacja dla serc twardych jak kamień. A Bóg przez proroka Malachiasza mówi bez ogródek: „Nienawidzę rozwodu - mówi Pan, Bóg Izraela - i tego, kto okrywa przemocą swoje szaty” (Ml 2,13-16). Rozwód to rana. Ale taka rana nie kończy życia. *** Kiedy przychodzi Jezus, robi rzecz bez precedensu: odsuwa księgi, kruczki prawne, kazuistykę i wraca do początku. „Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19,6). Faryzeusze protestują: „Mojżesz pozwolił nam oddalać żony!” A On odpowiada: „Mojżesz pozwolił wam oddalać żony ze względu na zatwardziałość waszych serc. Lecz od początku tak nie było.” (Mt 19,3-9). Jego słowa są ostre: „Każdy, kto oddala swoją żonę, poza wypadkiem nierządu, naraża ją na cudzołóstwo, a kto oddaloną poślubi, dopuszcza się cudzołóstwa.” (Mt 5,31-32). Marek dopisuje: „Kto oddala żonę swoją i bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. Jeśli żona opuści swego męża i wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo.” (Mk 10,2-12). Łukasz: „Każdy, kto oddala swoją żonę i bierze inną, dopuszcza się cudzołóstwa. A kto oddaloną poślubia, ten cudzołoży.” (Łk 16,18). Brzmi jak wyrok. Ale potem Jezus spotyka Samarytankę: „Pięciu miałaś mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem.” (J 4,16-18). Nie potępia jej, lecz daje obietnicę: wodę żywą. To jest Jego styl. Mówi ostro, patrzy łagodnie. *** Paweł bierze to wszystko na serio, ale zna życie. Pisze: „Tym zaś, którzy trwają w małżeństwie, nakazuję - nie ja, lecz Pan - ażeby żona nie odchodziła od męża. Gdyby jednak odeszła, niech pozostanie samotna albo niech się pojedna z mężem. Podobnie mąż niech nie oddala żony.” (1 Kor 7,10-11). Powtarza naukę Jezusa. Ale potem dodaje - „przywilej Pawłowy”: „Jeśli któryś brat ma żonę niewierzącą, a ta zgadza się z nim mieszkać, niech jej nie oddala. (…) Jeśli zaś strona niewierząca chce odejść, niech odejdzie. W takich wypadkach brat czy siostra nie są związani. Do życia w pokoju powołał nas Bóg.” (1 Kor 7,12-16). I to jest ratunek dla porzuconych. A jednocześnie Paweł wznosi obraz małżeństwa tak wysoko, że trudno znaleźć mocniejsze słowa: „Mężowie, miłujcie żony, tak jak Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie.” (Ef 5,25). Tu rodzi się nowa świadomość: małżeństwo jako sakrament, znak łaski, obraz samej Ewangelii. *** Pierwsi chrześcijanie błogosławili małżeństwa w domach i we wspólnocie, czasem przy Eucharystii. Jeszcze nie nazywali tego „sakramentem”, ale wiedzieli, że tu działa Bóg. Dopiero Sobór Laterański IV (1215) ogłosił formalnie: małżeństwo jest jednym z siedmiu sakramentów. A Sobór Trydencki (XVI w.) potwierdził: ustanowione przez Chrystusa, nierozerwalne, święte. To nie była zmiana w Bogu, to Kościół dorósł, by nazwać to, co zawsze było Jego darem. *** „Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane” (Hbr 13,4) - mówi Pismo. To ideał. Ale obok tego ideału stoi inny głos: „Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mk 2,17). Rozwód jest raną. Nowe małżeństwo bywa kolejną próbą i nadzieją. Ale w oczach Boga twoja historia nie kończy się na porażce. Sakrament małżeństwa wyrósł z Edenu, został oczyszczony przez słowa Jezusa, potwierdzony przez Kościół, ale jego serce jest proste: Bóg chce być obecny w twoim „tak”, nawet jeśli było już kiedyś złamane. Czy rozwodnicy będą zbawieni? Tak, jeśli pozwolą się objąć łasce. Bo zbawienie nie jest nagrodą za czystą kartotekę w urzędzie stanu cuwilnego albo u proboszcza. To dar dla człowieka, który czasem się potyka, a mimo to jeszcze ma odwagę napić się z Jego źródła wody żywej. *** I. Stary Testament - prawo Mojżeszowe Pwt 24,1-4 - o oddaleniu żony: „Jeśli mężczyzna pojmie kobietę i poślubi ją, a ona nie znajdzie już jego upodobania, bo znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go i odeśle od siebie…” To prawo było kompromisem. Regulowało sytuację, ale nie było ideałem; Jezus później mówi, że to „przez zatwardziałość serc” zostało dane (Mt 19,8). Ml 2,13-16 - potępienie rozwodów: „Nienawidzę rozwodu - mówi Pan, Bóg Izraela - i tego, kto okrywa przemocą swoje szaty.” Tutaj Bóg przypomina, że małżeństwo jest przymierzem, a rozwód zdradą wierności. *** II. Nauka Jezusa w Ewangeliach Mt 5,31-32 (Kazanie na Górze) „Powiedziano też: Ktokolwiek oddali swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo, a kto oddaloną poślubi, dopuszcza się cudzołóstwa.” Mt 19,3-9 (spór z faryzeuszami) „Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela.” (…) „Mojżesz pozwolił wam oddalać żony ze względu na zatwardziałość waszych serc. Lecz od początku tak nie było.” - Jezus dopuszcza jedynie wyjątek: „poza wypadkiem nierządu” (gr. porneia - interpretowane różnie: cudzołóstwo, kazirodztwo, małżeństwo nieważne). Mk 10,2-12 - wersja bez wyjątku: „Kto oddala żonę swoją i bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. Jeśli żona opuści swego męża i wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo.” Łk 16,18 - „Każdy, kto oddala swoją żonę i bierze inną, dopuszcza się cudzołóstwa. A kto oddaloną poślubia, ten cudzołoży.” J 4,16-18 (Samarytanka) „Pięciu miałaś mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem.” Zamiast potępienia Jezus oferuje jej „wodę żywą”, czyli nowe życie w łasce. *** III. Św. Paweł - małżeństwo i tzw. „przywilej Pawłowy” 1 Kor 7,10-16 „Tym zaś, którzy trwają w małżeństwie, nakazuję - nie ja, lecz Pan - ażeby żona nie odchodziła od męża. Gdyby jednak odeszła, niech pozostanie samotna albo niech się pojedna z mężem. Podobnie mąż niech nie oddala żony.” To powtórzenie nauki Jezusa. „Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli któryś brat ma żonę niewierzącą, a ta zgadza się z nim mieszkać, niech jej nie oddala. (…) Jeśli zaś strona niewierząca chce odejść, niech odejdzie. W takich wypadkach brat czy siostra nie są związani. Do życia w pokoju powołał nas Bóg.” To jest właśnie „przywilej Pawłowy”: gdy osoba niewierząca odchodzi od wierzącego, wierzący nie jest związany i może zawrzeć nowe małżeństwo. Ef 5,21-33 - ideał małżeństwa jako sakramentu: „Mężowie, miłujcie żony, tak jak Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie.” Tu małżeństwo ukazane jest jako obraz miłości Chrystusa do Kościoła. *** IV. Inne ważne miejsca wskazania Rdz 2,24 - fundament: „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swoją żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.” Hbr 13,4 „Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane.” *** Stary Testament dopuszcza rozwód, ale Bóg mówi, że go nienawidzi. Jezus stawia ideał nierozerwalności małżeństwa, z jednym problematycznym wyjątkiem („nierząd”). Paweł potwierdza naukę Jezusa, ale dodaje „przywilej Pawłowy” dla sytuacji, gdy niewierzący opuszcza wierzącego. To nie furtka. To koło ratunkowe. Cała Biblia pokazuje małżeństwo jako przymierze, ale też mówi, że Bóg daje nowe życie także tym, którzy zawiedli. *** Oś czasu: Historia sakramentu małżeństwa I Eden (Rdz 2,24) Początek: „Mężczyzna opuszcza ojca i matkę, a łączy się ze swoją żoną, i stają się jednym ciałem.” Małżeństwo jako pierwotne przymierze ustanowione przez Boga. II. Prawo Mojżeszowe (ok. XIII-V w. p.n.e.) Pwt 24: list rozwodowy - kompromis, regulacja życia Izraela. Ml 2: „Nienawidzę rozwodu” - głos proroków broniących wierności. III. Jezus (I w.) Mt 19, Mk 10, Łk 16: nierozerwalność małżeństwa. J 4: Samarytanka: łaska ponad potępieniem. Małżeństwo staje się obrazem Bożego przymierza. 4. Paweł Apostoł (I w.) 1 Kor 7: zakaz rozwodu, wyjątek - tzw. przywilej Pawłowy. Ef 5: małżeństwo jako obraz miłości Chrystusa i Kościoła. V. Pierwsze wieki Kościoła Małżeństwo błogosławione przez wspólnotę, czasem w liturgii. Brak formalnej definicji sakramentu, ale świadomość świętości więzi. VI. Sobór Laterański IV (1215) Uznanie małżeństwa jako jednego z siedmiu sakramentów. Wymóg wolnej zgody obojga. VII. Sobór Trydencki (1545-1563) Ostateczne potwierdzenie: małżeństwo ustanowione przez Chrystusa jako sakrament. Podkreślenie nierozerwalności i roli Kościoła jako świadka. Dziś (KRK): Sakrament małżeństwa jako codzienna droga świętości. Zwykłe „kocham cię” podniesione do rangi znaku łaski. *** Małżeństwo od początku było pomysłem Boga. „Mężczyzna opuszcza ojca i matkę i łączy się ze swoją żoną, i stają się jednym ciałem” (Rdz 2,24). Prawo Mojżesza dopuszczało rozwód „ze względu na zatwardziałość serc” (por. Mt 19,8), ale prorocy przypominali: „Nienawidzę rozwodu - mówi Pan” (Ml 2,16). Już tu widać napięcie: ideał i krucha ludzka rzeczywistość. Jezus przywraca spojrzenie do Edenu: „Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19,6). Słowa ostre, ale nie po to, by złamać, tylko by chronić miłość. I ten sam Jezus, spotykając Samarytankę po pięciu nieudanych związkach, nie rzuca kamieniem, tylko obiecuje „wodę żywą” (J 4,10). To jest Jego styl: prawda i łaska w jednym spojrzeniu. Paweł powtarza naukę o wierności, ale dodaje też „przywilej Pawłowy” dla porzuconych (1 Kor 7,15). A jednocześnie wznosi małżeństwo na szczyt: „Mężowie, miłujcie żony, tak jak Chrystus umiłował Kościół” (Ef 5,25). Dlatego pytanie „czy rozwodnicy będą zbawieni?” ma jedną odpowiedź: myślę, że tak, jeśli uchwycą się łaski. Bo zbawienie nie jest nagrodą za udane małżeństwo, ale darem dla każdego, kto pragnie wstać i pójść za Nim. *** Modlitwa rozwiedzionych i tych, którzy zaczęli od nowa Panie, znam smak pękniętych obietnic, znam ciszę po kłótniach i chłód pustego miejsca przy stole. Nie udaję, że wszystko było dobrze, ale nie chcę też wierzyć, że wszystko jest stracone. Ty wiesz, jak bardzo pragnę kochać i być kochanym. Dlatego przychodzę do Ciebie taki, jaki jestem: ze zranionym sercem, z historią pogmatwaną, z nowym początkiem, który czasem pachnie nadzieją, a czasem lękiem, że to znowu się rozpadnie. Przyjmij mnie, Panie, nie przez paragrafy, ale przez Twoje Serce. Daj mi wiarę, że zbawienie jest także dla mnie, że nie jestem zamkniętą księgą, że Ty dopisujesz ciągle nowe rozdziały.
Czy rozwodnicy będą zbawieni?
Czy rozwodnicy będą zbawieni? Ci, co ponownie założyli rodziny? To zależy, do którego należą kościoła! Zaraz, zaraz. Chwila. Nie biegnij do proboszcza z aktem apostazji. Usiądź i weź do ręki Biblię. Bo pytanie o rozwód…

Komentarze
Nie ma jeszcze opublikowanych komentarzy.
Chcesz dołączyć do rozmowy? Zaloguj się lub załóż konto.