Człowiek żyje w trybie nieustannego podejmowania decyzji. Większość zapada bez udziału świadomości. Ręka sięga po kubek, noga stawia krok, myśl skręca w znaną ulicę. Dzień składa się z drobnych ruchów, które nie domagają się negocjacji. Po prostu są. Dopiero wieczorem, czasem w nocy, pojawia się pytanie, które znika na kilka chwil w zgiełku codzienności: - dokąd to wszystko zmierza? Są wybory, które nie zmieniają niczego poza chwilą. I jest taki, który zmienia perspektywę. Nie przez spektakularny zwrot akcji, lecz przez przesunięcie środka ciężkości. Decyzja pójścia za Jezusem nie polega na przyjęciu zestawu przekonań. To raczej zgoda, by przestać udawać samowystarczalność. Przyznanie, że potrzebujemy kogoś, kto widzi dalej niż my. Paweł pisał do ludzi zanurzonych w świecie, który domagał się lojalności, siły i kontroli. Jak nasz teraz. Nie obiecywał, że będzie łatwo. Wskazał jedynie drogę, która prowadzi przez wnętrze człowieka: „Jeśli ustami wyznasz, że Panem jest Jezus, i uwierzysz w sercu, że Bóg wzbudził Go z martwych, będziesz zbawiony.” Usta i serce…. … to, co widoczne, i to, co ukryte. Wyznanie nie jako slogan, lecz akt odwagi. Uwierzyć, że śmierć nie ma ostatniego słowa, że nie kończy się na tym, co można policzyć i udowodnić. Relacja z Jezusem zaczyna się tam, gdzie kończy się przymus kontroli. Nie usuwa lęku z życia, ale zmienia sposób, w jaki lęk jest przeżywany. Człowiek odkrywa, że nie musi wszystkiego unieść sam. Duch Boga zamieszkuje w nim nie po to, by go ulepszyć, lecz by być obecnym; w chaosie, porażkach, w nieporadnych próbach bycia lepszym. Ta obecność nie krzyczy. Towarzyszy. Jest rozmową, którą można podjąć w każdej chwili. Spokój, który nie zaprzecza rzeczywistości. Jest łaską, gdy coś się rozsypie. Z czasem pojawia się pytanie o świadectwo. Nie jako obowiązek, lecz skutek bliskości. Przyznanie się do Jezusa nie musi mieć formy deklaracji wygłoszonej na forum. Czasem wystarczy, że nie zaprzeczysz temu, kim jesteś i pozwolisz, by twoje życie nosiło ślad tej relacji. Jeśli On jest obecny, nie ma potrzeby spinania mięśni do obrony. Nie lękaj się. Droga wciąż bywa trudna, ale… prowadzi. I to wystarcza, by iść dalej. Z Nim. *** „Ktokolwiek przyzna, że Jezus jest Synem Boga, w tym trwa Bóg, a on w Bogu.” 1 Jana 4:15 SNP
Człowiek żyje w trybie nieustannego podejmowania decyzji.
Człowiek żyje w trybie nieustannego podejmowania decyzji. Większość zapada bez udziału świadomości. Ręka sięga po kubek, noga stawia krok, myśl skręca w znaną ulicę. Dzień składa się z drobnych ruchów, które nie…

Komentarze
Nie ma jeszcze opublikowanych komentarzy.
Chcesz dołączyć do rozmowy? Zaloguj się lub załóż konto.