Czasem trzeba stanąć do walki i to bez hełmu z napisem „bohater”. Biblia nie jest albumem z uśmiechniętymi świętymi. To raczej archiwum ludzi, którzy w pewnym momencie musieli powiedzieć: - dość. I to „dość” było ich mieczem. Mojżesz nie zaczynał jako rewolucjonista. Uciekał. Pasł owce. Miał za sobą morderstwo i porażkę. A jednak staje naprzeciw faraona. Współcześnie byłby kimś, kto przestaje usprawiedliwiać system, z którego sam korzysta. Kto mówi: to nie jest tylko biznes, tylko niewola. I nagle odkrywa, że wypowiedzenie jednego zdania może być bardziej ryzykowne niż jakakolwiek broń. Energetyczne. Może jak rozstrzępienie atomu. Czasem walka polega na tym, że przestajesz się zgadzać. Jozue wchodzi na ziemię obietnicy jak ktoś, kto dziedziczy nie tylko marzenie, ale i konflikt. Mury Jerycha to dzisiejsze „tak już jest”. Struktury, układy, wygodne półprawdy. Jego miecz to decyzja, by nie czcić murów tylko dlatego, że są stare. Ale każdy mur, który upada, zostawia pył. I w tym pyle trudno oddychać. Gedeon nie ufał sobie. Sprawdzał Boga jak klient sprawdza regulamin. Jeszcze jeden znak, może jakieś małe potwierdzenie. A potem idzie z trzystoma przeciwko tysiącom. W naszych czasach to ktoś, kto mówi prawdę w pokoju, w którym wszyscy milczą. Taki, który traci popularność, ale zachowuje twarz. - Może jego mieczem była zgoda na to, że nie musi być wystarczający, kompletny? Samson to ostrze bez rękojeści. To siła bez równowagi. Człowiek, który mylił powołanie z temperamentem. A jednak w ostatnim geście, oślepiony, burzy kolumny systemu, który go zniewolił. - Może są tacy, którzy przez większość życia szarpią się z własnymi słabościami, a dopiero w chwili największego upadku rozumieją, o co naprawdę chodziło? Dawid. Chłopiec z procą. Później król z winą wbitą w sumienie. Pokonuje giganta, ale nie potrafi pokonać siebie. Jest mieczem Boga, a potem staje się sztyletem własnych pragnień. I kiedy słyszy, że nie zbuduje świątyni, bo przelał za dużo krwi, to nie jest tylko kara, tylko przypomnienie, że każda bitwa niesie konsekwencje. Nie każda wygrana jest czysta. Jehu działa jak chirurg bez znieczulenia. Wykonuje sąd. Robi to, czego inni nie mieli odwagi zrobić. Współcześnie to ktoś, kto rozbija układ, ujawnia aferę, psuje komfort. I zostaje z łatką fanatyka. - Może nie każda interwencja wygląda estetycznie? Nie musi. Judyt nie miała armii, tylko decyzję. Wchodzi do namiotu wroga sama. Dziś jej mieczem mogłoby być słowo „nie” wypowiedziane tam, gdzie wszyscy oczekują uległości. Czasem walka jest cicha, subtelnie kobieca a niekiedy tak zwyczajna, że nikt jej nie nazwie heroizmem. Piotr wyciąga miecz w ogrodzie, bo myśli, że tak się broni Boga. A Jezus mówi: schowaj. Ten moment szokuje bo pokazuje, że można być gorliwym i kompletnie się pomylić. Nie każda walka jest zlecona przez Boga a nie każda emocja wynika z prawdy A potem przychodzi obraz z Apokalipsy: miecz wychodzący z ust. Słowo. Prawda. Nie stal. Może ostatecznie mieczem Boga nie jest człowiek, który zabija, lecz ten, który nazywa rzeczy po imieniu, nawet, jeśli drży mu głos. Więc gdzie to wszystko jest dziś? Może w ojcu, który przestaje udawać, że wszystko kontroluje. W kobiecie, która odchodzi z relacji, w której gasła. Albo w księdzu, który wybiera prawdę zamiast wizerunku. Może w tobie, kiedy przestajesz negocjować ze swoim lękiem i po prostu go przytulasz a wtedy syty… odchodzi. Czasem trzeba stanąć do walki. Nie zawsze, żeby wygrać. Po to, żeby nie zdradzić. A miecz? Może to decyzja? Czasem cisza. Albo jedno zdanie, którego nie da się już cofnąć. Resztę dopisz sam. *** 1. Mojżesz, zabójstwo Egipcjanina i ucieczka: Wj 2,11-15; powołanie przy krzewie gorejącym: Wj 3,1-12; konfrontacja z faraonem: Wj 5,1-2. 2. Wyjście z niewoli egipskiej: Wj 12-14. 3. Jozue i zdobycie Jerycha, przejście do Ziemi Obiecanej: Joz 1,1-9; upadek murów Jerycha: Joz 6,1-20. 4. Gedeon: prośba o znak (run wełny): Sdz 6,36-40; wybór trzystu wojowników i zwycięstwo nad Midianitami: Sdz 7,1-22. 5. Samson, powołanie: Sdz 13; zdrada Dalili i oślepienie: Sdz 16,4-21; zburzenie świątyni Dagona: Sdz 16,22-30. 6. Dawid, walka z Goliatem: 1 Sm 17; grzech z Batszebą: 2 Sm 11; napomnienie przez Natana: 2 Sm 12,1-14; zapowiedź, że nie zbuduje świątyni z powodu przelanej krwi: 1 Krn 22,8 (por. 1 Krn 28,3). 7. Jehu: namaszczenie i wykonanie sądu nad domem Achaba: 2 Krl 9-10. 8. Judyt (księga deuterokanoniczna): wejście do obozu Holofernesa i jego zabicie: Jdt 10-13. 9. Piotr w Ogrodzie Oliwnym, wyciągnięcie miecza: Mt 26,51-52; J 18,10-11. 10. Miecz wychodzący z ust w Apokalipsie: Ap 1,16; Ap 19,15 (por. Hbr 4,12 - słowo Boże jako miecz obosieczny).