Być może byłeś kiedyś w winnicy. Albo tylko przejeżdżałeś obok. I pomyślałeś: ładne. Symetryczne. Uspokajające. A to nie jest krajobraz. To jest system podtrzymywania życia. Winorośl nie robi nic spektakularnego. Nie biegnie. Nie walczy. Nie improwizuje. Ona trwa. Tkwi. Wplata się w coś większego niż ona sama. I właśnie dlatego owocuje. Jezus znał ten obraz aż za dobrze. Dlatego nie mówił o rakietach, imperiach ani ideach. Mówił o winnicy. O czymś cichym. Codziennym. Niezbyt imponującym. A jednak absolutnie decydującym; „Trwajcie we Mnie, a Ja w was.” Nie: zrozumcie Mnie. Nie: zasłużcie na Mnie. Nie: udowodnijcie coś światu. Trwajcie. To słowo jest niewygodne. Bo brzmi jak brak kontroli. Jak rezygnacja z samodzielnego zasilania własnego ego. Jak przyznanie: sam nie dam rady. Bo my przecież lubimy myśleć, że dajemy. Że jeszcze trochę. Jeszcze jeden projekt. Jeszcze jedna relacja. Jeszcze jeden tydzień na rezerwie. Do momentu, aż nie dajemy (rady), po padamy (ze zmęczenia) na twarz. Gałąź nie umiera dlatego, że jest zła. Umiera, bo została odłączona. Telefon nie psuje się z powodu moralnego upadku. Po prostu się rozładowuje. I tu pojawia się wstydliwe pytanie: - ile rzeczy w naszym życiu nie jest grzechem, tylko odłączeniem? Jezus mówi coś, co rozkręca religijną nerwicę: - pozostajesz w Mojej miłości, kiedy Mi ufasz na tyle, by żyć według tego, co daje życie; Nie według strachu. Nie według presji. Nie według cudzych oczekiwań. To nie jest legalizm. To jest logika istnienia. Gałąź nie negocjuje z winoroślą. Ona po prostu w niej trwa. I może właśnie tu jest dobra wiadomość, ta przekorna, cicha, ratująca resztki nadziei: - Bóg nie woła cię, żebyś się bardziej starał. Woła cię, żebyś się bardziej podłączył. Być może mniej planów, a więcej obecności. Mniej dowodów, a więcej zaufania. Mniej „ja ogarnę”, a więcej „zostań ze mną”. Pytanie nie brzmi: czy akurat dzisiaj przynosisz owoce? Pytanie brzmi: - do czego (kogo) jesteś dziś podłączony? I czy masz odwagę, choćby na ten tydzień, odłączyć się od wszystkiego, co tylko udaje źródło, i… … wrócić do Tego, który nigdy nie gaśnie? *** „Przede wszystkim trwajcie we Mnie - a Ja w was. Podobnie jak pęd nie może przynosić owocu sam z siebie, jeśli nie tkwi w winorośli, tak i wy, jeśli nie będziecie trwali we Mnie.” ‭‭ Jana‬ ‭15‬:‭4‬ ‭SNP‬‬