Boże Narodzenie w Biblii nie zaczyna się od radości. Zaczyna się od drogi. Od zmęczenia. Od ludzi, którzy robią to, co muszą, choć nie rozumieją sensu. Józef idzie, bo kazano. Maria idzie, bo nie ma wyboru. Noc zastaje ich poza domem. Miejsca nie ma. Nikt nie robi wyjątku. I właśnie tam rodzi się Bóg. Nie w centrum. Nie w bezpieczeństwie. Nie wśród tych, którym się układa. Rodzi się pośród ludzi wyczerpanych, niepewnych, wystawionych na spojrzenia innych. Rodzi się w sytuacji, która nie daje żadnych gwarancji. To ważne, bo Biblia jest uczciwa. Ona nie mówi, że Bóg przychodzi do tych, którzy dobrze sobie radzą. Mówi, że przychodzi do tych, którzy są w drodze, choć nie wiedzą, dokąd ona prowadzi. *** Samotność w Biblii nie jest przekleństwem. Jest miejscem spotkania. Mojżesz jest sam na pustyni. Eliasz jest sam pod krzewem. Jezus jest sam na krzyżu. Samotność nie oddala Boga. Często jest przestrzenią, w której można Go wreszcie usłyszeć. Rozpad naszych związków nie przekreśla historii. Biblia jest pełna pękniętych relacji. Bracia, którzy się zdradzają. Małżeństwa, które nie są proste. Ludzie, którzy zawodzą. A jednak Bóg nie cofa swojej obecności. Nie mówi: wróć, gdy wszystko naprawisz. Zostaje pośród ruin. Zmęczenie nie jest grzechem. Jezus zasypia w łodzi. Siada przy studni, bo jest spragniony. Płacze nad grobem przyjaciela. Biblia nie udaje, że człowiek ma nieskończone zasoby. Pokazuje Boga, który zna ciężar ciała i duszy. Dlatego Boże Narodzenie nie jest świętem tylko dla silnych. Jest najpierw dla tych, którzy dotrwali do końca dnia. Dla tych, którzy nie mają już siły się tłumaczyć. Dla tych, którzy niosą życie, choć ono bywa czasem za ciężkie. *** Aniołowie nie mówią: wszystko się ułoży. Mówią: nie bój się. To znaczy: nie jesteś sam w tym, co przeżywasz. Do samotnych Biblia mówi: Pan jest blisko skruszonych w sercu. Dla zmęczonych: przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście. Boże Narodzenie nie obiecuje łatwego jutra. Obiecuje obecność dzisiaj. Boga, który nie stoi z boku, ale kładzie się w żłobie; nisko, blisko, bezbronnie. I to jest nadzieja. Cicha, ale prawdziwa. Nie taka, która usuwa ból. Taka, która mówi: - jestem z tobą. Na dobre. Na zawsze.
Boże Narodzenie w Biblii nie zaczyna się…
Boże Narodzenie w Biblii nie zaczyna się od radości. Zaczyna się od drogi. Od zmęczenia. Od ludzi, którzy robią to, co muszą, choć nie rozumieją sensu. Józef idzie, bo kazano. Maria idzie, bo nie ma wyboru. Noc zastaje…

Komentarze
Nie ma jeszcze opublikowanych komentarzy.
Chcesz dołączyć do rozmowy? Zaloguj się lub załóż konto.