„Adamie, gdzie jesteś?” (Rdz 3,9). To pierwsze pytanie, jakie Bóg zadaje człowiekowi po jego grzechu. Nie: co zrobiłeś. Nie: dlaczego. Najpierw: gdzie jesteś? Adam odpowiada: „Usłyszałem Twój głos (…) przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się” (Rdz 3,10). Ukrycie jest odruchem. Od tamtej sceny niewiele się zmieniło. Człowiek nadal chowa się, gdy coś pęknie. Za pracą, ironią, aktywnością. Czasem za religijnością. Wielki Post nie zaczyna się od wielkich wyrzeczeń, tylko od nazwania miejsca. Gdzie naprawdę jestem? - W jakim jestem stanie; poziom naszych lęków, priorytetów? Syn marnotrawny też musi najpierw zobaczyć swoje miejsce: „Przyszedłszy do siebie, rzekł…” (Łk 15,17). Nie wraca, dopóki nie przestanie udawać, że wszystko jest w porządku. „Przyszedł do siebie” to jedno z najważniejszych zdań w Ewangelii. Oznacza moment trzeźwości. Sam na sam z prawdą. Współczesność daje wiele możliwości ucieczki; seriale tv, scrolowanie w internecie, itd, etc. Zawsze można się czymś zająć. Trudniej zatrzymać się i usłyszeć pytanie: gdzie jesteś? Z kim jesteś? Psalm 139 mówi: „Dokąd ujdę przed Twoim duchem? (…) Gdybym wstąpił do nieba, tam jesteś, gdybym się położył w Szeolu, i tam jesteś”. Nie chodzi o kontrolę ale o to, że nie ma miejsca, w którym Bóg przestaje być obecny. Człowiek często myśli, że musi się poprawić zanim wróci. Ewangelia pokazuje coś innego. Ojciec wychodzi naprzeciw syna, gdy ten jeszcze pachnie łajnem (Łk 15,20). Nie czeka na uporządkowaną wersję ciebie. Może najtrudniejsze nie jest nawrócenie, tylko żeby przestać uciekać. „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15). Nawrót to zmiana kierunku. Z biegu zygzakiem, ale do ruchu prpsto, w konkretną stronę. Wielki Post jest pytaniem, które brzmi: gdzie jesteś. Nie po to aby zawstydzić, ale żeby spróbować odnaleźć w sobie spokój. Człowiek ucieka i nie zawsze wie, przed czym. Gdy się zatrzyma, może przynamniej zrozumieć, dokąd ma wrócić.
„Adamie, gdzie jesteś?” (Rdz 3,9).
„Adamie, gdzie jesteś?” (Rdz 3,9). To pierwsze pytanie, jakie Bóg zadaje człowiekowi po jego grzechu. Nie: co zrobiłeś. Nie: dlaczego. Najpierw: gdzie jesteś? Adam odpowiada: „Usłyszałem Twój głos (…) przestraszyłem…

Komentarze
Nie ma jeszcze opublikowanych komentarzy.
Chcesz dołączyć do rozmowy? Zaloguj się lub załóż konto.